Wyjazd po renifery – cz. III
Opublikowano 08/02/2009 o godz. 02:34, autor: Bartek
To był jeden z największych byków w stadzie. Niestety - teraz wisi już tylko na ścianie. Poroże stanowi uzasadniony powód do dumy tego hodowcy.

Ale łapczywiec... jakby mógł, wessałby z mlekiem butelkę wraz z karmiącym

Do JokkMokk mamy 200 kilometrów. Droga zajmuje nam dobre 3 godziny, choć ruchu nie ma wcale. Generalnie muszę dodać, że za oknami jest pięknie.

Targ na JokkMokk pod pewnymi względami nie różni się w ogóle od przeciętnego targowiska w Polsce. Gdyby tylko nie pewne szczegóły... Kup pan renifera

Szokująca akcja na rzecz zwiększania uwagi kierowców i większego poszanowania dla znaków Uwaga - Łosie.

Tradycyjny strój roboczy Saami można nabyć od ręki. Jednak ceny nie zachęcają do kupna. Kurteczka jedynie 200 euro, spodnie - nie pytałem...

Portret z wilkiem

Skóry i wyroby skórzane to typowe zajęcie Saami. Wybór ogromny: skóry z reniferów, łosi, wilków, fok, również z niedźwiedzia.

Degustacja? Czemu nie. Sprzedawca zachęca: szyneczka z renifera, stek z łosia, polędwica z nie wiem czego... Wszystko do kupienia na miejscu - głęboko mrożone bez potrzeby jakiejkolwiek zamrażarki.

Człowiek wyglądający jak Yeti sprzedawał zabawki typu toporki, sidła i pułapki.

Jak nazywa się niedoścignione marzenie Szweda z północy? Saab cabrio z tapicerką z białych reniferów
Renifery na tapicerkę się znajdą, ale kiedy tam jeździć kabrioletem...? Niezły kontrast.

Pan poszedł na zakupy, a Kropek został przywiązany do drzewa...

Firma energetyczna Vattenfall znalazła genialny sposób na promocję. Zorganizowali kilka takich ognisk i garnek gorącego soku. Takie "gadżety" przy ponad 25 stopniowym mrozie miały duże wzięcie i naprawdę na stałe zakodowały mi skojarzenie Vattenfalla z przyjemnym ciepełkiem.

W drodze powrotnej chcieliśmy sfotografować charekterystyczny dla regionu znak "Uwaga - Renifery". Nie doceniliśmy jednak głębokości zaspy.
